niedziela, 28 lipiec 2013 12:27

IAA Frankfurt 2011

Targi Motoryzacyjne we Frankfurcie są jednymi z największych – w ciagu jednego dnia nie udało nam się obejść ich w całości.

Największe stoiska mają oczywiście firmy niemieckie, a samochodów elektrycznych czy hybrydowych oraz komponentów i dostawców częśći do nich, było tak dużo że poświęcono im osobną halę. 

Oczywiście pokazano dużo nowości:

BMW M5

 

Porsche 911 było tak oblegane że ciężko było zrobić zdjęcie bez widzów

 

 

Lamborhini Aventador

 

 

Mazda CX-5

 

 

Peugeot 508 RXH

 

 

Opel Astra GTC

 

 

Opel Zafira

 

 

Lexus GS

 

 

Subaru XV

 

 

Honda Civic – zrobiła się strasznie „amerykańska”

 

 

Takie targi to także parada prototypów:

Seat IBL

 Kia GT

 Renault pokazał od razu nawet kilka różnych prototypów

 

Citroen Tubik

 

 

Peugeot HX1 z pomysłowym wnętrzem zaprojektowanym przez polaka – Adama Bazydło (który jest także autorem deski  Peugeota 508)

Adam Bazydło bardzo sprytnie rozwiązał problem ze środkowym rzędem foteli (po przysunięciu do przodu wygladają jak intergralna część przednich) jednocześnie pozwalając pasażerom z tyłu praktycznie wyciągnąć nogi na całą długość.

 Ford Evos Concept

 Cadilac Ciel (ten kolor miał cechę pochłaniania światła - ciężki do fotografowania)

 

BMW i8

 

Takie targi to także sposób na pokazanie czegoś nie typowego

 

Przekrój nowego Porsche 911

 Różnica wagi hamulców tradycyjnych i ceramicznych

 

Przekrój silnika boxer w Subaru

 Ta hostessa była „biedna” - chyba cały dzień tak siedziała....

 Te nie narzekały na chętnych do zrobienia zdjęć

 

Oprócz hal wystawowych na zewnątrz był tor off-roadowy (nie zdążyliśmy skorzystać)

 BMW prezentowało zalety napędu X-Drive

Ale największe wrażenie na mnie zrobiła prezntacja firmy Brabus: 

G klasa z silnikiem V12 o mocy 800KM!!!

 I jej wnętrze

 

Fisker Karma – chyba najdroższa hybryda

Na koniec dnia przejechaliśmy się elektrycznymi Smartami po Frankfurcie w normalnym ruchu ulicznym – ale wrażenia były dosyć średnie:

- subiektywnie małe przyśpieszenie (po samochodzie elektrycznym spodziewałem się większego – przynajmniej od 0 do 40km/h)

- fatalne resorowanie tylnej osi (Toyota IQ jeździ dużo lepiej)  

- mały zasięg – mu przejechaliśmy 5 km w ruchu ulicznym (z tego ostatni kilometr w korku i ubyło  

 ponad 10% na wskaźniku zasiegu – więc osiągnięcie deklarowanego przez producenta zasięgu

 ok. 70 km wydaje się nierealne.

 Jeżeli pojedziecie na następne Targi Motoryzacyjne we Frankfurcie  – przeznaczcie na zwiedzanie dwa dni - warto.

{gallery}k2/wyprawy_po_europie/iaa{/gallery}

Tekst i zdjęcia:  Maciej Szanter

 

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany wtorek, 06 sierpień 2013 07:00