niedziela, 28 lipiec 2013 15:10

Hyundai ix20 w Górach Sowich

Mały na zewnątrz i wielki w środku.

Hyundai ix20 ma najlepszy stosunek ilości miejsca w środku do wielkości auta.

Sprawdziliśmy to empirycznie po weekendowej wyprawie małym ix20 w cztery osoby + duży bagaż w Góry Sowie.

Konstruktorom z Korei należą się duże słowa uznania za rozplanowanie ilości miejsca na tak małej powierzchni.

Przednie fotele są ergonomiczne i mają duży zakres regulacji, a w dłuższej trasie dobrze się sprawdziły.

Pasażerowie tylnej kanapy chwalili pozycję siedzenia i ilość miejsca na nogi pod przednimi siedzeniami.

Bagażnik miał podwójną podłogę co skrzętnie wykorzystaliśmy na rozlokowanie dużej ilości bagażu.

Duży plus, że pod obciążeniem 4 osób i bagażu samochód „usiadł” z tyłu tylko w niewielkim stopniu.

Góry Sowie to oczywiście odcinki specjalne Rajdu Świdnickiego – pojechaliśmy obejrzeć kilka OS’ów.

Za dużo się nie naoglądaliśmy, bo odwołali jedną pętlę z powodu szutrowego łącznika – spadł deszcz i zrobiły sie duże kałuże (ciekawostka) i zawodnicy odmówili przejazdu przez nie na czas...

Niektórzy próbowali objechać kałużę po trawie i ugrzęźli...

A tak zakończyła jazdę jedna z nowych „zerówek” – jak dojechaliśmy kierowca z pilotem szybciutko usuwali naklejki sponsorów;-)

 

Kierowca tej koparki próbował dostać się na Oes, bokiem po polu – zapadł się w rozmkniętej ziemi

 

Wybraliśmy się więc do Podziemnego Miasta Osówka – największego takiego kompleksu w Europie.

Budowane przez hitlerowców do ostatnich dni wojny

Do dzisiaj nieznane jest przeznaczenie tego obiektu.

Góry Sowie maja fantastyczne kręte drogi,

np. „kostkę” Walimską czy znaną mi już wcześniej Srebrną Górę:

http://www.turystyka-motoryzacyjna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49:volvo-s-60-w-srebrnej-gorze-zim&catid=34:weekend-w-polsce-category&Itemid=1

W Hyundaiu ix20 światła doświetlające zakręty były zabudowane wysoko w głownych reflektorach   – zwróćcie uwagę jak duży mają odbłyśnik i wyglądają jak pełnoprawne światła drogowe - dzięki temu fenomenalnie sprawdziły się na górskich drogach z pełnymi nawrotami

 

Jedyne zastrzeżenia mam do tylnego zawieszenia - belka wleczona może i jest najtańszym i najprostszym rozwiązaniem w tej klasie aut ale niestety jednym z gorszych.

Przy tak krótkim i wysokim nadwoziu zbyt miękko zestrojone tylne amortyztory dopuszczały cały czas do bujania wzdłużnego (ja to nazywam „patataj”).

Benzynowy silnik 1,6 BlueDrive o mocy 125 KM może nie rozpieszczał nas nadmiarem mocy ale w tak trudnych warunkch spalił ok. 7-9L/100km

Duży schowek pomiędzy przednimi fotelami jako miejsce na dużą butelkę – coś na wzór z dużych vanów.

 

Galeria:

{gallery}k2/weekend_w_polsce/hyundai_ix20{/gallery}

Tekst i zdjęcia: Maciej Szanter

 

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 sierpień 2013 09:46