niedziela, 28 lipiec 2013 12:18

Opel Astra na Air Show 2011

Na tegoroczną edycję radomskich pokazów wybraliśmy się Oplem Astra Turbo z silnikiem 1,4 o mocy 140KM.

Znając już układ ulic z lat poprzednich dojechaliśmy prawie pod same lotnisko, okoliczni mieszkańcy juz się chyba przyzwyczaili do najazdu prawie 200 tys widzów.

Sami nie musieli wychodzić z domów tylko z balkonów oglądali cały pokaz, a co zaradniejsi tworzyli na swoich polach doraźne parkingi.

 

 

Dzięki uprzejmości firmy Nikon – zdjęcia robiłem aparatem Nikon D7000 z obiektywem AF-S DX Nikkor 55-300mm f/4.5-5.6G ED VR – 300mm to już parametr dający szansę na dobre zbliżenia samolotów latających ze względów bezpieczeństwa w odległości co najmniej kilkuset metrów a raczej kilku kilometrów od widzów.

http://www.nikon.pl/pl_PL/product/digital-cameras/slr/consumer/d7000

 

Poniżej zdjecia które udało mi się uchwycić lustrzanką Nikon, chociaż specyfika lotniska radomskiego zmusza do robienia zdjęć pod słońce.

 

 

Na początku pokazała się grupa Flying Bulls z odrestaurowanym P-38L Lighting

 

oraz niesamowitym śmigłowcem „akrobacyjnym” Bo-105M” 

 

 jedynym który umie i może robić pętle i beczki

 

Pokazy grupowe zapoczątkowali szwajcarzy z zespołu „Patrouille Suisse” - tu uchwyciłem Nikonem moment mijania się samolotów

 

 

F-16 z Grecji z pilotem który ma ponad 1500 godzin nalotu na tym typie maszyny,

tu wypuszczający flarę

 

 

Wystawa statyczna

 

Polski MIG -29

 

Zespół TS-11 Iskry

 

S-70 Black Hawk z Mielca

 

Dziesięcio-samolotowy włoski zespół akrobacyjny „Frecce TriColori”- tu udało mi się złapać mijanie się dwóch trójek

 

Nieżałowali trójkolorowych dymówJ

Nikkon D700 pozwalał na taką fajną „separację” ostrości – Mi-24

 

Holenderski F-16

 

Zaplanowano pokaz walki powietrznej pomiędzy dwoma polskimi Mig’ami 29 i F-16 ale chyba z tego co zobaczyliśmy ten element był mocno nie dopracowany – samoloty widać było, że się pogubiły  a jeden wręcz zszedł dużo za nisko.

 

Na koniec  zostawiono najlepszy pokaz francuskiego zespołu akrobacyjnego „Patrouille de France”

 

Generalnie pogoda dopisała, impreza udana, nie było ścisku przy bramkach wejściowych jak 2 lata temu. Widać, że organizator wyciągnął wnioski z lat poprzednich.

 

Opel Astra przypadł mi do gustu wzorcową pozycją z kierownicą – tzn. siedzi się bardzo nisko i można blisko przyciągnąć kierownicę a zakres regulacji foteli przednich starczy nawet dla osób o wzroście ok. 205-215 cm.

 

 

Przednie światła dobrze doświetlają zakręty

 

Ale największą zaletą jest wspólne zestrojenie wszystkich elementów – nie ma czegoś co się wybija negatywnie lub nadzwyczaj pozytywnie.

A silnik o mocy 140 KM jest bardzo elastyczny.

 

 

Wkrótce załączymy film nakręcony kamerą Toshiba SX900  

http://www.toshiba-multimedia.com/pl/camileo-kamery-cyfrowe/sx900/

Galeria:

{gallery}k2/weekend_w_polsce/opel_astra{/gallery}

Tekst i zdjęcia:  Maciej Szanter i Agnieszka Płotczyk

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 sierpień 2013 09:55