niedziela, 28 lipiec 2013 15:07

Zajazd Piastowski*** i Volvo XC 60 D3 AWD

Ciepły majowy weekend zaprowadził nas do Kazimierza Dolnego nad Wisłą..

Wybraliśy się tam Volvo XC 60 D3 AWD w specjalnej wersji Volvo Ocean Race i zatrzymaliśmy się w Zajeździe Piastowskim***.

Ale najpierw podjechaliśmy do Wisły od strony Janowca aby zobaczyć zabytkowe ruiny zamku.

 

Przydrożna reklama ściągneła nas na skarpę nad Janowcem do knajpy „Manes”

Jedzenie takie sobie, ale widok już zacny.

 

Prom przez Wisłę cieszy się sporą popularnością.

 

Zajazd Piastowski*** wyspecjalizował się obsłudze gości biznesowych - podczas naszego pobytu było akurat szkolenie dla prawników.

Posiada 5 sal konferencyjnych (od 30 do 300m2)

 

Oraz halę namiotową o pow. 600m2 i miejsce do organizacji dużego ogniska

 

Nocowaliśmy w 2 osobowym apartamencie

 

Łazienka

 

Klub Nocny w Zajeździe Piastowskim***

 

Kazimierza Dolnego nad Wisłą praktycznie nie trzeba reklamować, jego urok jest znany wielu Polakom i obcokrajowcom.

Władze miasta zawalczyły o dofinansowanie z Unii Europejskiej renowacji zamku

 

I wieży

 

Trafiliśmy na Noc Muzeów – odwiedziliśmy naprawdę nieźle wyposażone Muzeum Przyrodnicze i wykład pt.”Sowy – świat nocnych łowców”.

 

Ale największą frajdę sprawił nam nocny  koncert muzyki filmowej na rynku w wykonaniu Poznańskiej Orkiestry Kameralnej.

 

Volvo Ocean Race to wyjątkowa wersja XC 60’tki – charakteryzuje się specjalnym błękitnym lakierem na zewnątrz i doskonałą  skórzną tapicerką we wnętrzu.

 

Bardzo wysokiej jakości, jasna skóra nappa stebnowana ściegiem  i sznurkiem żeglarskim silnie nawiązują do światowych regat sponsorowanych przez Volvo.

 

Luksusowe wyposażenie podkreślał także rewelacyjny system zestaw High Performance Multi Media z 7 calowym monitorem – tak dobrego nagłośnienia już dawno nie słyszałem w samochodzie.

 

Volvo XC 60 D3 AWD miało silnik o pojemności 2,4 L i mocy 163 KM – oraz znany mi już wcześniej 5-cylindrowy „gang” z Volvo C 30 (co prawda tam miał mniejszą pojemność 2L zamiast 2,4L) http://www.turystyka-motoryzacyjna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=105:hotel-krasicki-i-volvo-c-30-&catid=93:hotele&Itemid=11

Ale dobrze współpracował z automatyczną skrzynią Geartronic o sześciu przełożeniach i stałym napędem AWD.

Co ciekwe w Volvo nie było jakiegokolwiek przycisku wyłączającego ESP i sterującego napędem na cztery koła – o wszystkim decyduje już elektronika.

Będącego na wyposażeniu standardowym - układowi City Safty – zapobiegającemu zderzeniom poniżej 30km/h, nie udało mi się sprawdzić (widocznie nie podjeżdzam tak blisko do innych samochodów, żeby wymusić jego działanie).

Wydaje mi sie że Volvo za sztywno zestroiło zawieszenie w XC 60 – drobne nierówności na bocznych drogach były mocno przenoszone do wnętrza

Niezależnie od tego, największą przyjemność w Volvo XC60 (zwłaszcza w wersji Volvo Ocean Race) sprawia  aura prestiżu, luksusu i bezpieczeństwa jaka  z niego emanuje. 

W niedzielę pojechaliśmy jeszcze nad Zegrze – w naturalne środowisko Volvo XC 60 – popływać ze znajomymi motorówką.

 

 

 

Galeria:

{gallery}k2/hotele/zajazd_piastowski{/gallery}

Tekst i zdjęcia: Maciej Szanter i Agnieszka Płotczyk

Oceń ten artykuł
(1 Głos)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 sierpień 2013 10:22