niedziela, 28 lipiec 2013 13:20

Hotel Warszawianka**** i Mini Clubman

Hotel Warszawianka**** jest tak popularny  w okolicy  że miejscowi policjanci zrobili sobie na wlocie do Jachranki stały punkt kontroli drogowej...

....kiedy w sobotnie popołudnie dojeżdżalismy do hotelu Mini Clubmanem zostaliśmy zatrzymani przez patrol  – sympatyczna policjantka od razu spytała: Warszawianka czy Windsor? (sąsiedni hotel). Mówię sobie nieźle się zaczyna...Po sprawdzeniu dokumentów policjanci uprzedzili nas, że  następnego dnia rano możemy się ich tutaj także spodziewać – tym razem możemy być  zatrzymani na kontrolę trzeźwości. 

Hotel Warszawianka**** http://www.warszawianka.pl/ znany jest od wielu lat z organizacji  kursów i konferencji dla firm – i nie inaczej było tym razem – naliczyliśmy w trakcie naszego weekendowego pobytu  4 lub 5 szkoleń organizowanych przez różne firmy.

Mają one spory wybór atrakcji na terenie hotelu m.in:  kompleks basenowy – strasznie oblegany:  przez 1,5 godziny nie mogliśmy się dostać do jacuzzi – więc poszliśmy do sauny i  dobrze wyposażonej siłowni.

Fajnie jak w hotelu jest coś więcej niż tylko pokoje i restauracja więc wieczorem po kolacji chętnie skorzystaliśmy z kręgielni i sali bilardowej.

Pokój lux

 

Hotel Warszawianka****, składa się z kilku części, m.in.:

- głównej części mieszczącej hotel, restauracji i Aqua Parku

- restauracji „Chata Góralska” i miejsce do pikników

- Yacht Clubu nad  nad brzegiem Zalewu Zegrzyńskiego

- budowanego dużego centrum kongresowego (w tle widoku z naszego okna)

Mini to bardzo specyficzny samochód, a już w szczególności w wersji Clubman – przede wszystkim inna niż we współczesnych autach jest pozycja i wrazenia zaa kierownicy. http://www.mini.com.pl/mini_clubman/cooper_sd/

Dzisiejsze samochody „rosną”w górę (aby zmieścić większych ludzi) i mają w związku z tym coraz większe przednie szyby.

Siadając pierwszy raz w Mini musicie się przyzwyczaić do tego że siedzicie bardzo nisko (jak Porsche 911) i macie przed sobą szeroką i wypukłą ale bardzo niską przednią szybę.

 

 

Mini w założeniu nie musi całej pomieścić 5-cio osobowej rodziny z bagażami – ma być  samochodem segmentu premium dla singla i jego partnera(ki) sprawiającym frajdę z jazdy.

I z tego założenia wywiązuje się wzorowo – czy to siedząc w środku czy też patrząc na niego  z zewnątrz.

Największa różnica pomiędzy zwykłym Mini a Clubmanem – rozstaw osi i liczba drzwi

Obecny Clubman to współczesna interpretacja tych z lat 60-tych (tylko tamten nie miał po prawej stronie dodatkowej połówki drzwi ułatwiającej wsiadanie) 

Nasz wyposażony był w automatyczną skrzynię biegów i dynamiczny silnik diesla o mocy 143KM

I tu mam największe zastrzeżenia – dynamiki i elastyczności w tak małym aucie mi nie brakowało – ale kultura pracy tego diesla, a raczej poziom wibracji  i hałasu nie przystoją samochodowi segmentu premium.

Mini ma fajny bezpośredni układ kierowniczy dający dużo frajdy z jazdy - ale tu się ujawniły różnice w zdaniu pomiędzy mna a red. Agnieszką – ona uważa że wspomaganie kierowonicy chodzi za ciężko jak na damską rączkę a ja uważam że takie ustawienie pozwala lepiej wyczuć co się dzieje z przednimi kołami – stricte jak w Subaru Impreza.

Wyjeżdżając z Hotelu Warszawianka**** nie spotkaliśmy już miejscowych policjantów czyhających na gości hotelowych

Galeria:

{gallery}k2/hotele/warszawianka{/gallery}

Tekst i zdjęcia:  Maciej Szanter

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 sierpień 2013 10:28