niedziela, 28 lipiec 2013 08:06

U Volkswagena w domu

Podążając przez Niemcy autostradą A2 (wschód-zachód) warto zjechać kilkanaście kilometrów autostardą A39 do Wolfsburga i wstąpić na 2-3 godziny do Autostadt. 

Więc jak na dziennikarza turystyczno-motoryzacyjnego przystało,  nie mogłem sobie odmówić wizyty w Autostadt - moim testowym VW Passatem CC z silnikiem 2,0 TDI o mocy 170KM, który okazał się doskonałym „pożeraczem autostradowym”

Główny budynek to prezentacja brac badawczych, rozwojowych, w różnego rodzaju interaktywnych pokazach wyjaśniających w prosty sposób złożoność budowy nowego samochodu.

 

Autostadt położony jest w centrum miasta, przy fabryce Volkswagena

Każda z marek koncernu ma swój osobny budynek na terenie, spacerując po swoistym parku między jeziorkami zachodzimy po kolei do każdego z nich.

Najpierw Bugatti

Potem Lamborghini (ale tutaj show w postaci laserów, dymu i głośnej muzyki nie zrobiło szokującego wrażenia) najfajniejszy za to był dźwięk silnika – w końcu to V10J

Skoda promuje ekologię – Greenline

Audi pokazało swoje nowe zabawki, w tym A6.

Szkoda tylko, że pracownicy nie pozwalają wsiąść do środka aut –  dziwne, ja rozumiem, że od takiej ilości zwiedzających zużywa się tapicerka ale to w końcu ma być wizytówka Audi.

Niestety pawilon Volkswagena był w trakcie przebudowy.

Ale najwieksze wrażenie robi Car Tower – miejsce gdzie są przechowywane samochody przed wydaniem klientom w postaci 14 piętrowej przeszklonej wieży.

Ale wróćmy do Passata CC którym pojechałemy do Wolfsburga i Essen.

Na co zwraca się podczas długiej podróży – na wygodne fotele – te z VW są rewelacyjne – nie tylko doskonale trzymaja na zakrętach ale i są bardzo ergonomiczne.

A zagłówki prawie dotykają podsufitki w najniższym położeniu foteli – a na takie rzeczy zwraca się uwagę gdy się ma 191cm.

Drugi bardzo praktyczny gadżet to „Front Assist” dbający o zachowanie właściwego dystansu do aut jadących z przodu –– większośc trasy przejechałem  z tym urządzeniem i działa naprawdę skutecznie.

Auto Hold z kolei skutecznie przytrzymuje „pełzanie” podczas postoju na światłach.

Passat CC dużo bardziej mi sie podoba niz zwykły, jego opływowe kształty bardzo przydają sie na autostardzie – opływające powietrze daje o sobie znać dopiero przy prędkościach rzędu 180 km/h i więcej.

Silnik o mocy 170KM przypadł mi bardzo do gustu nie tylko ze względu na moc i moment ale przede wszystkim na dzwięk – w końcu nie było charakterystycznego klekotu cztero-cylindrowego diesla tylko całkiem miły pomruk.

6-cio biegowa skrzynia DSG bardzo szybko zmienia biegi i np. jadąc spokojnie 60-70km/h mamy tylko ok. 1200-1400 obrotów - co w Warszawskich warunkach (czytaj walka o miejsce na pasie) nie bardzo sie sprawdza jak chcesz nagle dodać gazu i zmienić pas.

Dopiero wyjazd do Niemiec pokazał, że ta skrzynia jest oprogramowana na warunki niemieckie – tam w mieście wszyscy jeżdżą spokojnie 50km/h i nie ma potrzeby ciagłej zmiany predkości i pasa.

VW Passat CC bardzo przypadł mi do gustu

 

Galeria:

{gallery}k2/samochody/vw/u_vw_w_domu{/gallery}

 

Tekst i zdjęcia: Maciej Szanter

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany wtorek, 06 sierpień 2013 08:14